Po przejściu Bugu Dwernicki zamierzał udać się najkrótszą drogą w kierunku Kamieniec Podolski; musiał jednak przeprawić się przez Styr. Do rzeki tej biegły dwie drogi: na Torczyn i na Boremel, z których pierwsza, bardziej lesista, nie nadawała się dla kawalerii. Dlatego też wybrał tę drugą i zwrócił się ku Poryckowi. Aleksandr Puzyriewski podaje, że Rüdiger, przeceniając liczebność sił pod dowództwem Dwernickiego, postępował z wielką ostrożnością i wysyłał w rozmaite strony podjazdy, które miały za zadanie zbierać informacje o ruchach wojsk polskich, a dla ich wzmocnienia posłał na Poryck 4 szwadrony kargopolskego pułku dragonów pod dowództwem pułkownika Glasenapa.
11 kwietnia rano korpus gen. Dwernickiego rozpoczął marsz w kierunku Drużkopola, po drodze w Lachowicach szpica korpusu rozbroiła oddział werbunkowy, prowadzący pobór rekrutów. Kilkudziesięciu rekrutów zasiliło wojsko polskie.
Przebieg walk Pod Poryckiem Polacy dostrzegli wspomniany kargopolski pułk dragonów. Maciej Trąbski podaje, że dwa dywizjony III 4 pułku strzelców konnych i III dywizjon 2 pułku ułanów uderzyły z zaskoczenia, natomiast Dariusz Ostapowicz - że przeciwko wyjeżdżającemu z lasku plutonowi dragonów posłano 5 plutonów z 4 pułku strzelców konnych, a potem jeszcze dwa szwadrony z 2 pułku ułanów.