9 września przez megafon umieszczony w pobliżu twierdzy oblegający poinformowali obrońców, że major Vincente Rojo, były profesor taktyki w Akademii Piechoty, pragnie odwiedzić Alkazar w celu przekazania propozycji rządu republikańskiego. Ponieważ Rojo był osobiście znany pułkownikowi Moscardo, a także innym oficerom pozostającym w twierdzy, pozwolono mu wejść. Obie strony na czas wizyty przerwały ogień. Rojo, wyrażając stanowisko władz, zaproponował poddanie Alkazaru, w zamian za co gwarantował życie i wolność kobietom i dzieciom pozostającym w twierdzy. Wojskowym groził jednak sąd wojenny (w praktyce oznaczało to rozstrzelanie). Moscardo odmówił, choć przy okazji zapytał majora, czy nie byłoby możliwe wprowadzenie do Alkazaru księdza. Rojo przyrzekł przekazać tę prośbę rządowi i po rozmowie z oficerami, bezskutecznie błagającym go, by pozostał z nimi, opuścił broniony obszar. Tymczasem w twierdzy zapasy żywności dramatycznie się wyczerpywały, co dla każdego obrońcy oznaczało zmniejszenie dziennej racji chleba do 180 gramów.