opanował urząd pracy (Arbeitsamt) w Wołominie, niszcząc dokumenty i likwidując słynącego z sadyzmu wobec Polaków kierownika tego urzędu, Otto Schysslera. Schyssler został przy tym uprowadzony do dorożki, powożonej przez Marcinkowskiego. Podczas szamotaniny „Wybój” został lekko ranny, wykonał jednak egzekucję Niemca. 17 lipca 1944 jego oddział brał udział w ataku na posterunek własowców w Ryplówce koło Klembowa. Od 25 lipca do 30 lipca 1944 ubezpieczał Sztab Podokręgu Warszawa Wschód w miejscowości Dębinki k. Tłuszcza. 10 sierpnia 1944 rozwiązał swój oddział i powrócił do Sierpca.
Okres powojenny Do lipca 1946 pracował ponownie w Sądzie Grodzkim w Sierpcu. Na początku 1945 wstąpił do PSL. Pod ps. „Łysy” rozpoczął akcje zbrojne przeciwko sowieckim okupantom w ramach Ruchu Oporu Armii Krajowej. Ujawniał się dwa razy – w latach 1945 i 1947. Oddział ROAK Obwodu Mewa, którym dowodził, pozostawał w kontakcie operacyjnym z Dowództwem 23 Okręgu Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Marcinkowski został mianowany dowódcą jednego z rejonów NZW, mając pod swymi rozkazami oddziały Henryka Gąsika ps. „Mściciel” oraz Wiktora Stryjewskiego ps. „Cacko”. Działał też w pow. Płock i Mława, organizował akcje na posterunki MO, placówki UB, m.in. nieudany atak na szefa PUBP w Sierpcu, Goldberga-Żółtogórskiego.