Strategiczne położenie miasta sprawiło, że stacjonował w nim zawsze silny garnizon polski lub francuski, a najczęściej oba. Z jednej strony oddziały stanowiły poważne obciążenie dla budżetu, z drugiej natomiast strony, wraz z licznymi urzędnikami sprzyjały rozwojowi rzemiosła i handlu detalicznego, zwłaszcza towarami luksusowymi. Rozwijały się również usługi, zwłaszcza liczne kafeterie wzorowane na podobnych lokalach we Francji. Również dzięki nim rzemieślnicy znajdowali zbyt na swoje towary na rynku lokalnym. Zmalało natomiast, już i tak ograniczone, znaczenie cechów, gdyż aby prowadzić działalność produkcyjną wystarczyło wykupić w urzędzie odpowiednie świadectwo.

Podupadł natomiast handel hurtowy. Zakaz wywozu zboża, który wydano w celu zapewnienia aprowizacji wojsku, a także cła wwozowe wprowadzone przez Prusy w 1811 r. sprawiły, że prężny niegdyś eksport płodów rolnych niemal zamarł. W handlu dalekosiężnym ograniczenie stanowiła blokada kontynentalna. W związku z nią 28 stycznia 1811 w Poznaniu zniszczono dużą ilość angielskich towarów. Po pokoju w Tylży odnowiono natomiast kontakty z Rosją.