Przyczyną przegranej polskiego wojska kwarcianego były przede wszystkim błędy dowodzenia oraz nieudolność hetmanów koronnych. Mikołaj Potocki, miał skłonność do nadużywania alkoholu, a rozkazy często wydawał nietrzeźwy. Decyzje przez niego podejmowane cechowały także uprzedzenie, nadmierna duma oraz lekceważenie Kozaków, których powstanie krwawo stłumił w 1637 roku w bitwie pod Kumejkami (16 grudnia 1637). Z kolei hetman polny koronny Marcin Kalinowski miał dużą wadę wzroku. Jego pole widzenia ograniczało się do maksymalnie 250 m. Utrudniało mu to niewątpliwie dowodzenie tak dużym związkiem operacyjnym jazdy, piechoty oraz artylerii. Na polską niekorzyść złożyła się także kłótnia pomiędzy hetmanami. Pewni swojego zwycięstwa, nie docenili przeciwnika. Nie wiadomo też, jak potoczyłyby się losy bitwy, gdyby Potocki zawczasu zatroszczył się o zwiększenie swojego korpusu. W tym czasie na Ukrainie znajdowały się bowiem inne polskie oddziały. Były to przede wszystkim: prywatne siły wojewody ruskiego księcia Jeremiego Wiśniowieckiego (etatowo 4 tys. koni i porcji); siły wojewody kijowskiego Janusza z Łohojska Tyszkiewicza (1,4 tys. koni i porcji, w tym 1 tys. prywatnych i 400 żołnierzy powiatowych z województwa kijowskiego);
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bitwa pod Korsuniem · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.