Wojska pozostały na wyspie, aż w wyniku mediacji Stanów Zjednoczonych oba państwa zgodziły się wrócić do poprzedniego status quo i wyspa jest znowu niezamieszkana.
Maroko od dawna domaga się zwrotu enklaw Ceuta i Melilla, tak więc inwazja była postrzegana przez Madryt jako próba sprawdzenia determinacji w sprawie zachowania północnoafrykańskich terytoriów. Natychmiastowa reakcja, z użyciem dużych sił wojskowych do odbicia strategicznie nieistotnej i niezamieszkanej wyspy, zademonstrowała wolę utrzymania eksklaw.
Wyspa nie ma stałej ludności, choć pasterze wykorzystują ją do wypasu kóz, a rząd marokański wyrażał obawy, że przemytnicy i terroryści wykorzystują ją do swoich celów. Sugerowano m.in., że marokańska mafia przerzuca tam nielegalnych imigrantów.
Kategoria:Hiszpańskie terytoria w Afryce Północnej Kategoria:Wyspy Morza Śródziemnego Kategoria:Wyspy Afryki Kategoria:Bezludne wyspy Hiszpanii Kategoria:Sporne wyspy Kategoria:Terytoria sporne w Afryce