Jana (por. J 1,1-18), był jedynie związany z człowiekiem, Jezusem z Nazaretu. Według Cyryla z Aleksandrii, głównego adwersarza Nestoriusza, było to wskrzeszenie heterodoksyjnej IV-wiecznej doktryny o dwóch synach w Jezusie Chrystusie: Synu Boga (Ojca) i synu człowieka (Marii). Ponieważ nauczanie to nie pozostawało w kręgu samych teologicznych, teoretycznych rozważań, ale miało bezpośrednie przełożenie na liturgię, wzbudziło ostre sprzeciwy duchownych i wiernych. Zadziałała tu zasada lex orandi, lex credendi uznająca ścisłe powiązanie treści doktryny chrześcijańskiej z treścią modlitwy.
Reakcją na nestorianizm była doktryna monofizytyzmu. By obronić jedność osoby Jezusa Chrystusa, monofizyci upatrywali w Chrystusie zlanie się dwóch natur, boskiej i ludzkiej, w jedną hipernaturę. Obydwa rozwiązania zostały uznane za nieortodoksyjne i zastąpione przyjętą na soborze chalcedońskim (451 r.) chrystologią papieża Leona Wielkiego, która w dużej mierze szła po liniach wytyczonych przez chrystologię Augustyna z Hippony (354–430). Formuły papieskie zawierały m.in. pojęcie unii hipostatycznej jako oddające właściwie relacje między dwiema naturami Słowa, które stało się ciałem (por.