Dzięki tym pracom podczas oblężenia Lwowa przez wojska kozacko-moskiewskie w 1655 roku Wysoki Zamek zachował zdolność bojową i wspierał obronę miasta ogniem artylerii.

Lustracja z 1661 roku pozwala odtworzyć ówczesny układ obiektu. Stwierdzano w niej m.in.: „Bram do niego murowanych trzy”. Dokument wymieniał również zabudowania mieszkalne, wieże, uszkodzony odcinek muru zabezpieczony palami i ziemią oraz studnię wyposażoną w wielkie koło do wyciągania wody.

W czasie wojny polsko-tureckiej w 1672 roku stan zamku był ponownie zły: zawaliła się studnia, a część murów była uszkodzona. Jan Sobieski, wówczas hetman wielki koronny, nakazał wykorzystywać Wysoki Zamek jako punkt alarmowy. Podczas oblężenia Lwowa załoga zamku liczyła zaledwie kilkudziesięciu ludzi. W nocy z 26 na 27 września dowódca Joachim Megelin, uznając pozycję za niemożliwą do utrzymania z powodu braku wody, wycofał załogę do miasta. Zamek zajęli tureccy janczarzy, którzy ustawili na nim pozostawione działa. Już następnej nocy, na rozkaz komendanta Lwowa Eliasza Łąckiego, Joachim Megelin wraz z żołnierzami i ochotnikami przeprowadził kontratak, wyparł janczarów i odzyskał zamek dla załogi Rzeczypospolitej.