Rok później Bertie udał się w podróż do Stanów Zjednoczonych, co było pierwszą podróżą brytyjskiego następcy tronu do tego państwa. Jego prostota i jowialność zyskały mu sympatię Amerykanów. Jego przyjęcie było tak entuzjastyczne, że kiedy opuszczał Amerykę, jakiś człowiek powiedział doń: Jak wróci pan za cztery lata, będzie pan naszym kandydatem na prezydenta.
W 1861 r. opuścił Oksford i przeniósł się do Trinity College na Uniwersytecie Cambridge, nigdy jednak nie uzyskał żadnego tytułu naukowego. Podjął karierę w armii, przez krótki czas służąc w Grenadierach Gwardii (Grenadier Guards).
Podczas studiów Bertie zyskał reputację playboya. W grudniu 1861 książę Albert umarł na dur brzuszny, dwa tygodnie po odwiedzinach u syna w Cambridge. Książę-małżonek zastał tam syna z aktorką, Nellie Clifden. Pogrążona w żałobie królowa Wiktoria uznała syna za głównego sprawcę śmierci ukochanego męża. Oświadczyła: Już nigdy nie będę mogła patrzeć na Bertiego bez dreszczu. Wiktoria uważała syna za frywolnego, rozpustnego i nieodpowiedzialnego. Powierzała mu wyłącznie funkcje reprezentacyjne: otwarcia mostów i dworców, przyjmowanie monarchów, wodowanie statków, czy wręczanie odznaczeń. Nie pokazywała mu depeszy politycznych i nie wpuszczała go na posiedzenia rządu.