W 1938 zaprosił brytyjskiego premiera, by razem z nim i resztą rodziny królewskiej pojawił się na balkonie pałacu Buckingham. W 1939 poleciał z Elżbietą do Kanady, gdzie podróżowali w towarzystwie kanadyjskiego premiera, a nie brytyjskiego ministra, co znaczyło, że byli uznawani za króla i królową Kanady. Ówczesny kanadyjski premier, William Lyon Mackenzie King, miał nadzieję, że królewska wizyta w Kanadzie pomoże mu we wprowadzeniu w kraju Statutu Westminsterskiego z 1931, który nadawał samorządność każdemu dominium posiadającemu samodzielną koronę. Jerzy VI w Rideau Hall, swojej kanadyjskiej rezydencji, osobiście przyjął jako władca Kanady listy polecające od amerykańskiego ambasadora w Ottawie, Daniela Ropera. Oficjalny historyk tej podróży, Gustave Lanctot, zapisał: Kiedy Ich Królewskie Moście weszły do ich kanadyjskiej rezydencji, to Statut Westminsterski zaczął obowiązywać: „Król Kanady powrócił do domu”. Głównym celem wizyty było osłabienie izolacjonistycznych tendencji w Ameryce Północnej wobec narastającego napięcia w Europie. Chociaż cel wizyty był głównie polityczny, król i królowa spotkali się z entuzjastycznym przyjęciem Kanadyjczyków.