Kontrowersje wokół emisji akcji Wkrótce po giełdowym debiucie prokuratorzy wszczęli śledztwo w sprawie zmowy władz Banku Śląskiego w celu zawyżenia kursu akcji, a Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (KPW) odebrała mu licencję maklerską. Bank dysponował wówczas najbardziej rozbudowaną siecią biur maklerskich w Polsce. Licencję przywrócono w ciągu kilku tygodni, ale z ograniczeniami, a KPW nałożyła na bank dwukrotnie karę pieniężną w wysokości 500 tys. zł po kolejnym dochodzeniu – powołując się na niekompletne sprawozdania środków zaradczych i niewystarczający nadzór wewnętrzny, co stanowiło maksymalną karę poza cofnięciem licencji.
Kontrowersje wokół pierwszych tygodni działalności skłoniły radę nadzorczą do odwołania wiosną 1994 roku założycielskiego prezesa banku Mariana Rajczyka, byłego wieloletniego urzędnika NBP. Premier Waldemar Pawlak odwołał również wiceministra finansów Stefana Kawalca, który nadzorował proces prywatyzacji, nie konsultując tego z ministrem Markiem Borowskim, po czym sam Borowski także podał się do dymisji. Proces prywatyzacji krytykował minister przekształceń własnościowych Wiesław Kaczmarek. Poseł Bogdan Pęk zarzucał prowadzącym proces „straty liczone w miliardach”.