Stanowisko takie określane jest jako fundacjonalizm.

Poszukiwanie pewnych podstaw wiedzy rozpoczął Kartezjusz od opracowania nowej metody filozofowania. Arystotelizm opierał się na logicznych rozumowaniach, przede wszystkim sylogizmie. Rozumowanie to opierało się jednak na danych zmysłowych, które – zdaniem Kartezjusza – mogą być zawodne. Tym samym, skoro przesłanki są jedynie prawdopodobne, to również konkluzje nie są pewne. Arystotelizm został w średniowieczu pogodzony z chrześcijaństwem i przybrał postać filozofii scholastycznej, co sprawiało, że miał silne oparcie w Kościele katolickim. Kartezjusz został wyedukowany w tej tradycji, lecz dość szybko zauważył jej błędy i ograniczenia (przede wszystkim w zakresie metody i twierdzeń przyrodniczych).

Pierwszym krokiem w refleksji filozoficznej było dla Kartezjusza odrzucenie wszelkich niepewnych sądów. Wątpienie to („wątpienie kartezjańskie”) miało charakter metodologiczny, a jego celem miało być znalezienie niepodważalnych podstaw, nie zaś podważenie istniejących sądów. „Kartezjański sceptycyzm” jest więc sceptycyzmem metodologicznym.