Ta deklaracja, jedyna w swojej formie, wśród badaczy jest uważana za nierealistyczne żądanie, podobnie jak wcześniejsza deklaracja papieża Bonifacego VIII w bulli Unam Sanctam.
Deklarację trzeba jednak rozpatrywać z ideologicznego punktu widzenia jako przejaw idei cesarskiej. Henryk nie był marzycielem. Pragnął, by cesarstwo nabrało znaczenia, gdyż przez poprzednie 60 lat nie odgrywało żadnej roli. Król francuski Filip IV Piękny był oburzony i zareagował pogardliwie, podczas gdy król Anglii Edward II przyjął deklarację do wiadomości i pogratulował cesarzowi koronacji.