Pruska piechota stanęła do walki w konwencjonalnym szyku dwóch linii, a następnie ruszyła naprzód, aby zrolować linię przeciwnika. Fryderyk II wykorzystał dwie okoliczności: po pierwsze książę Karol przesunął wcześniej kawalerię z lewego skrzydła na prawe, po drugie piechota lewego austriackiego skrzydła pochodziła po części z protestanckiej Wirtembergii. Pochodzący stamtąd żołnierze sprzyjali również protestanckim Prusakom. Po krótkiej wymianie ognia złamali oni szyki przed nadchodzącymi liniami pruskimi. Reszta piechoty austriackiej, pozostawiona na lewym skrzydle, znalazła się w silnym ogniu pruskich dział 12–funtowych i postępującej piechoty pruskiej. Wkrótce i ona złamała szyk.

Książę Karol pospiesznie ściągał siły z prawego skrzydła na lewe w celu utworzenia nowej linii bojowej wzdłuż wioski Lutynia (dawniej austriackie centrum). Austriacy próbowali powstrzymać nieprzyjaciela, ale ponieważ ich linia była tak długa, oddziały potrzebowały do półtorej godziny, aby dotrzeć na nowe pozycje. Pruska linia nie zatrzymywała się, atakując Lutynię przy wsparciu artyleryjskim. Prusacy po czterdziestu minutach ciężkich walk wzięli szturmem wioskę, podczas gdy artyleria obydwu armii ostrzeliwała się nawzajem. Teraz kawaleria austriacka, widząc eksponowaną linię pruską, uderzyła w celu obejścia jej z flanki i wygrania bitwy.