W ten sposób przyszli na świat m.in. w starożytności: Publius Cornelius Scipio (Afrykański), Manius Manilius – konsul i wódz rzymski, zdobywca Kartaginy, w średniowieczu: Andrea Doria – Doża Genui, admirał i kondotier; Ulryk Wirtemberski; Grzegorz IV – papież; Edward VI – król angielski, syn Henryka VIII i Joanny Seymour.
Autentyczny opis urodzenia żywego dziecka datuje się na 508 r. W pochodzącej z XI wieku kronice „Przypadki klasztoru świętego Galla” mnicha Ekkeharda IV zanotowano następującą opowieść o kobiecie imieniem Wendilgarda: „(...) Odjeżdżają więc do domu. I gdy czas upływa, a ona zbliża się do rozwiązania, ciężarna popada w niebezpieczną [chorobę] i czternaście dni wcześniej aniżeli [przypadał termin] porodu umiera. Dziecko [z łona] wydobyte i w ledwo co ze świni wyjęte sadło zawinięte, aby obrosło skórą, gdy w krótkim czasie okazało się dobrej być do życia zdolności, ochrzczono i nazwano imieniem Burchard (...) Chłopiec najnadobniejszy z [wielką] łagodnością wychowany jest [następnie] w klasztorze. A zaś bracia zwykli go nazywać „nienarodzonym”. I ponieważ przedwcześnie był na świat wydany, nigdy go mucha nie ugryzła, ążeby potem wylew krwi nie nastąpił”.