W środku bastionów mogły się znajdować magazyny prochowe.

Zewnętrzne ściany bastionów, w przeciwieństwie do dawniejszych umocnień o murach wznoszących się niemal idealnie pionowo, były często pochylone pod kątem w celu zwiększenia odporności na ostrzał. Ze względu na duże rozmiary bastiony bardzo trudno było zburzyć przy użyciu ognia artyleryjskiego. Szybkostrzelność ówczesnych dział była bardzo niska, a siła przebicia kul stosunkowo niewielka wobec kamiennych lub ceglanych murów. Skutecznym sposobem niszczenia tak dużych umocnień było stosowanie podkopów i min, umieszczanych bezpośrednio pod zewnętrznym murem budowli obronnej.

Rozwój artylerii oblężniczej wymusił zmiany w budownictwie obronnym. Do bastionów głównych dodano pomocnicze dzieła fortyfikacyjne: raweliny, czyli niższe, trójkątne stanowiska artyleryjskie, pełniące niekiedy funkcję bezpośredniej osłony wejścia do twierdzy. W dziewiętnastym wieku rolę dawnych bastionów zaczęły odgrywać wysunięte w kierunku przedpola osobne forty.