Sprawę komplikowały jeszcze inne czynniki: choroba ojca i trudności finansowe rodziny, które pchnęły ojca do podjęcia próby samobójczej – powstrzymała go przed nią pani K.
Jak z tego wynika, przypadek ten nie był bynajmniej jednoznaczny i prosty, a udział w symptomatyce tych tak wielu – często sprzecznych ze sobą – czynników nie ułatwiał terapii. Dodać do tego należy, że na podstawie relacji samej pacjentki można było mieć wątpliwości, co właściwie jest jej (histeryczną) fantazją, a co opisem rzeczywistości. Przypadek nie został rozwiązany z powodu zerwania leczenia przez pacjentkę, najprawdopodobniej z powodu przeniesienia.
Przypadek okazał się interesujący ze względu na efekt przeniesienia, czyli przenoszenia emocji z właściwego obiektu na terapeutę. Dzięki tej sprawie Freud zwrócił uwagę na znaczenie analizy snów. Opis leczenia stał się przedmiotem krytyki ze strony kół feministycznych. Krytyce poddano zarówno stronniczą argumentację Freuda co do źródeł histerii, jak i brak profesjonalizmu oraz rzekome zauroczenie wdziękami pacjentki.