Pierwszy atak, wzmocniony ogniem ciężkiej artylerii, wymierzono we wzniesienie nazywane Polską Górą, obsadzone przez c. k. 3. pułk piechoty Landsturmu.Pomimo odwrotu wojsk węgierskich na prawym skrzydle (128 Brygada Piechoty), Polacy nie dopuścili do przerwania frontu, wytrzymując kilkakrotnie ponawiany atak 100 rosyjskiej Dywizji Piechoty (w składzie 397, 398, 399, 400 pułk piechoty). Pozbawione wsparcia artylerii i łączności brygady legionowe liczyły łącznie tylko 5500 żołnierzy, stawiając opór 13 000 Rosjan.
Trzeciego dnia bitwy (6 lipca) ciężar walk przeniósł się w rejon miejscowości Wołczeck. Przeciwko oddziałom legionowym do boju weszła carska kawaleria z 16. DKaw. Szarże kolejnych szwadronów usiłowali powstrzymać legionowi artylerzyści, piechota i przybyli jako wsparcie landszturmiści z Bawarii, z batalionu Landsturmu "Passau". Wobec pogarszającej się sytuacji oddziały austro-węgierskie, niemieckie - i w ich składzie legioniści - musieli wycofać się za rzekę Stochód. Tam w kolejnych tygodniach front ustabilizował się.
Najcięższe walki stoczyła I Brygada Legionów Polskich pod dowództwem Józefa Piłsudskiego, a zwłaszcza jej 5 pułk piechoty, którego straty bojowe przekroczyły 50%.