Socjaliści argumentują, że akumulacja kapitału generuje marnotrawstwo poprzez efekty zewnętrzne, które wymagają kosztownych działań regulacyjnych. Zwracają także uwagę na to, że ten proces tworzy nieefektywne branże i praktyki, które istnieją jedynie po to, by wygenerować wystarczający popyt na produkty, takie jak agresywna reklama, aby mogły zostać sprzedane z zyskiem, a tym samym tworzą popyt zamiast go zaspokajać. Socjaliści twierdzą, że kapitalizm składa się z nieracjonalnej działalności, takiej jak kupowanie towarów tylko po to, aby sprzedać je później, gdy ich cena wzrośnie – a nie w celu konsumpcji – nawet jeśli danego towaru nie można sprzedać z zyskiem osobom potrzebującym. Z tego powodu kluczową krytyką socjalistyczną jest to, że „zarabianie pieniędzy” lub akumulacja kapitału nie odpowiada zaspokajaniu potrzeb (produkcji wartości użytkowych). Podstawowym kryterium działalności gospodarczej w kapitalizmie jest akumulacja kapitału w celu ponownego inwestowania w produkcję, co jednak napędza rozwój nowych, nieproduktywnych branż, które nie wytwarzają wartości użytkowej, a jedynie istnieją po to, by podtrzymywać proces akumulacji (w przeciwnym razie system popada w kryzys), na przykład rozwój sektora finansowego, co przyczynia się do powstawania baniek ekonomicznych.