Filip V rozkazał więc ruszyć do walki swojej najpotężniejszej formacji – falandze.
thumb|200px|Prawe skrzydło macedońskie atakuje lewe skrzydło Rzymian, reszta głównych sił macedońskich dopiero wspina się na wzgórza
Gdy falangiści formowali szyki, po drugiej stronie wzgórz Flamininus poprowadził do boju lewe skrzydło swoich wojsk – co najmniej 12 000 ludzi, głównie ciężkozbrojnych legionistów. Zwyciężający na wzgórzach Macedończycy nie byli w stanie wytrzymać tego uderzenia i zaczęli się cofać. Nagle Rzymianie ujrzeli jak wyrasta przed nimi las długich macedońskich włóczni. Było to prawe skrzydło falangi, które Filip poprowadził na wzgórza, mimo że lewe skrzydło nie było jeszcze gotowe (część żołnierzy wysłanych po żywność wracała dopiero do obozu). Gdy Filip zobaczył nacierających Rzymian, postanowił nie czekać na dowodzone przez Nikanora lewe skrzydło. Rozwinął szyk bojowy i runął na wojska Flamininusa, które już przygotowały się na starcie z ciężkozbrojną piechotą macedońskiego króla.