Nacierający z góry, uzbrojeni w długie sarisy Macedończycy zaczęli spychać lewe skrzydło Rzymian, którzy nie byli w stanie przedrzeć się przez gąszcz włóczni.
thumb|200px|Prawe skrzydło Macedończyków spycha lewe skrzydło Rzymian, reszta rzymskiej armii atakuje rozproszone oddziały lewego skrzydła Macedończyków
Widząc to Flamininus zrozumiał, że nie powstrzyma królewskiej falangi. Udał się więc na prawe skrzydło swoich wojsk, które dotychczas nie uczestniczyło w walce. Liczyło ono 16 000 Rzymian i Etolów (jeśli przyjąć, że w bitwie uczestniczyło 6000 etolskich piechurów), wspartych przez kilkanaście słoni. Flamininus skierował ich na wciąż niegotowe do walki lewe skrzydło Macedończyków (część jego żołnierzy dopiero wspinała się na wzgórza, część stała na nich bezczynnie, a reszta usiłowała dopędzić królewską falangę). Potężne uderzenie zmiotło pojedyncze oddziały falangistów, jazdy i lekkozbrojnych. Rozproszone lewe skrzydło macedońskiej armii zaczęło się cofać, a Rzymianie i Etolowie ruszyli za nim. Tym samym bitwa rozpadła się na dwa niezależne starcia.