Kazimierza Kardaszewicza i jeden batalion z OZ 1 pułku piechoty Legionów, 20 bateria artylerii przeciwlotniczej (4 działa plot 40 mm) rozmieszczona była na Górze Zamkowej i Górze Bouffałowej, 301 samodzielny pluton półstały artylerii plot. (2 działa) znajdował się na ul. Ostrobramskiej, w domu akademickim na Górze Bouffałowej kwaterował słabo uzbrojony batalion studencki, ale jego część po południu 18 września wyjechała z miasta w kierunku granicy litewskiej, w okolicach dworca kolejowego stacjonowały różne luźne pododdziały, m.in. kolejarskiego PW oraz niewielka grupa por. Świdy wzmocnione improwizowanym pociągiem pancernym zbudowanym przez kolejarzy.
W sumie były więc to siły, które można przeliczyć na ok. dziesięć batalionów piechoty (ok. 6,5 tys. uzbrojonych żołnierzy) z kilkudziesięcioma karabinami maszynowymi. Wspierało je około 15 dział artyleryjskich, 8 armat ppanc. 37 mm oraz 6 armat plot. 40 mm. Brak było natomiast moździerzy i granatów ppanc., które starano się zastąpić butelkami z mieszanką zapalającą. Pomimo słabego uzbrojenia i słabego wyszkolenia ochotników można jednak było pokusić się o skuteczny opór wśród miejskiej zabudowy, nawet jednostkom pancernym.