Proces Ekerlinga został wstrzymany w listopadzie 1959 na polecenie premiera Józefa Cyrankiewicza z obawy przed sprowokowaniem nastrojów antysemickich. Nowy akt oskarżenia przeciw Ekerlingowi trafił do sądu w 1975 w związku z zeznaniami przebywającego w Mediolanie i zbiegłego z Polski w 1958 gangstera Mikołaja Barkowskiego (Izaaka Rotberga), który miał wynająć Ekerlinga do pomocy w porwaniu, ale prokurator generalny Lucjan Czubiński zdecydował o umorzeniu postępowania.

Choć uważano, że motywem porwania i zabójstwa była zemsta na Bolesławie Piaseckim za jego przeszłą działalność polityczną, to współczesne śledztwo Instytutu Pamięci Narodowej skłania się ku wersji, że za porwaniem i zbrodnią kryła się chęć wymuszenia okupu od ojca, będącego na ówczesne czasy jedną z najbogatszych osób w Polsce. Odpowiedzialni za tę zbrodnię nigdy nie zostali odnalezieni i ukarani mimo starań ojca i najdłużej w historii PRL prowadzonego śledztwa (zamknięte w 1982), podczas którego lista osób objętych czynnościami operacyjnymi – przesłuchanych, śledzonych, podsłuchiwanych liczyła ponad 160 tys. nazwiskPiotr Osęka, Najdłuższe śledztwo w PRL. Kryptonim Zagubiony, „Polityka”, 22 stycznia 2013.. Podejrzewano także osoby zamieszane w próbę wyłudzenia okupu zatrudnione wcześniej w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych (tzw.