W jednej z katechez mistagogicznych wygłaszanych w oktawie Wielkanocy do neofitów Cyryl Jerozolimski pouczał słuchaczy, by przyjmowali i adorowali Eucharystię ze czcią, z rękami złożonymi i by nic z niej nie uronili:
Od IV wieku odsetek chrześcijan stale przyjmujących Eucharystię malał, bowiem w obrębie masowo przyjmowanych do Kościoła grup, część nowych wyznawców nie wykazywała wystarczającego stopnia wiary, a toczące się w IV wieku spory ariańskie w kwestii natury boskiej Jezusa sprawiały, że cześć oddawana Eucharystii słabła. Przez pierwsze tysiąc lat chrześcijaństwa Najświętszy Sakrament nie był przedmiotem kultu poza liturgią. Był przechowywany w kościołach, ale służył do udzielania go chorym w okresach między celebracjami.
Średniowiecze Uroczystość Bożego Ciała wyrosła z adoracyjnego kierunku pobożności eucharystycznej rozwijającej się w wiekach średnich w Kościele zachodnim. W XI wieku ujawnił się nieznany wcześniej nurt pobożności eucharystycznej, który wiązał się z adoracją konsekrowanej hostii. Impulsem do ujawnienia się tego nurtu były spory teologiczne z XI i XII wieku, w których roztrząsano kwestię rzeczywistej obecności Chrystusa w postaciach sakramentalnych. Rozgłos zyskiwały poglądy Berengara z Tours (zm.