Monady jednak nie mogą być pobudzane z zewnątrz, a przecież dzięki nim - twierdzi Leibniz - widzimy w złożonym świecie zgodność i wzajemne oddziaływanie. Dzieje się tak ponieważ w świecie monad istnieje hierarchia. Od najniższych, nieświadomych do najwyższej - czyli Boga. To właśnie Bóg, monada centralna i ostateczna jest przyczyną harmonii wszechświata. Monady, nie mogąc na siebie oddziaływać, tworzą spójną rzeczywistość, dlatego że On wprzód ten porządek ustanowił. Uregulował monady i umieścił je w odpowiednim dla ich możliwości poznawczych miejscu we wszechświecie. Dlatego monady rozwijają się zgodnie i równolegle. Są jak zegary "nakręcone" wcześniej przez Boga, które ze sobą się zgadzają i przez to robią wrażenie, jakby faktycznie były od siebie zależne. Leibniz postulował wolność monad, lecz jego system można interpretować w duchu determinizmu. Skoro Bóg "nakręcił" monady według swojego planu, to można powiedzieć, że monady nie są tak naprawdę wolne, gdyż indywidualny rozwój każdej z nich jest z góry ustalony. Zatem to co się dzieje, dzieje się koniecznie.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Przyczynowość · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.