Inaczej problem przyczynowości rozwiązuje Malebranche. Wyciągnął on radykalne wnioski z kartezjańskiego podziału na dwie substancje. Zgodził się, iż faktycznie materia i duch nie mogą w żadnym wypadku na siebie oddziaływać. Było to dla niego w ogóle niewyobrażalne. Zauważywszy więc ludzką skłonność do posługiwania się zasadą przyczynowości, uznał ją za niesłuszną. Między materią a duchem nie mogą zachodzić żadne przyczynowe oddziaływania, podobnie między ciałami. Wszak są bezwładne. Prawdziwej przyczyny sprawczej nie należy więc szukać w przyrodzie. Według Leibniza należy szukać jej w Bogu. Materia, jako pozbawiona sił, nie może być do działania zdolna. Może jedynie jemu podlegać. Przyczyną sprawczą jest tylko Bóg. Materia jest okazją dla działania boskiego. Człowiek jest nie więcej do czynu zdolny niż reszta stworzenia. Nie ma on w sobie żadnej mocy, posiada jedynie wolę. Życzenia woli realizowane są przez Boga. Złudzeniem człowieka jest, iż jest sprawczą przyczyną swych działań. Filozof zakładał jednak, iż człowiek jest istotą wolną. Może przecież chcieć zła, na które Bóg zezwala. W ten sposób (zezwalając na zło) Bóg respektuje ludzką wolność.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Przyczynowość · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.