W listopadzie 2004 trzy banki (Bayerische Landesbank, J.P. Morgan Chase, Lehman Brothers), które składały się na Speed Investments (które posiadało 75% akcji SLEC) wytoczyły sprawę Eccelstone’owi chcąc posiadać większą kontrolę nad sportem. Zrodziło to plotki, że Ecclestone może stracić wpływy jakie miał przez 30 lat. Wyrok korzystny był dla banków, jednak Ecclestone nieco się opierał. Zamierzał odwoływać się.

W czasie spotkania szefów zespołów na lotnisku Heathrow Ecclestone zaproponował łącznie 260 000 000 funtów przez trzy lata w zamian za jednogłośne przedłużenie porozumienia Concorde, które wygasa w 2008. Kilka tygodni później, Gerhard Gibkowsky, członek zarządu Bayerische Landesbank i szef SLEC, ogłosił, że banki nie miały zamiaru odsunąć Ecclestone od władzy.

W czasie GP USA 2005 Ecclestone ujrzał zaledwie 6 ścigających się kierowców zamiast 20. Siedem zespołów odmówiło wzięcia udziału w wyścigu obawiając się bezpieczeństwa jazdy na oponach marki Michelin. Pomimo serii spotkań pomiędzy Ecclestonem, Maxem Mosleyem i właścicielami zespołów nie osiągnięto porozumienia do czasu wyścigu. Ecclestone stał się obiektem frustracji.