Z czasem napęd korbowy został wyparty przez różne rodzaje systemów mniej lub bardziej elastycznego przeniesienia napędu. Postęp w konstrukcji silników elektrycznych spowodował ich znaczne zmniejszenie (ciężar i gabaryty), a jednocześnie wzrost mocy. Powstał używany do dziś tzw. tramwajowy system zawieszenia silnika, odznaczający się prostotą i pracujący poprawnie do prędkości ok. 100 km/h, ale też zapewniający pełne usprężynowanie jedynie połowie masy silnika (silnik jest z jednej strony zawieszony na osi). Zarzucono stosowanie osi tocznych i wykształcił się obowiązujący do dziś układ osi lokomotyw – Co’Co’, Bo’Bo’Bo’, Bo’Bo’ (ten ostatni zdecydowanie dominuje). Nie brakowało w tym czasie (połowa XX w.) różnych konstrukcji eksperymentalnych, np. lokomotywa z silnikami o osiach pionowych (próba udana – lokomotywa kolei austriackich wykazywała dobre własności trakcyjne, lecz konstrukcji tej nie rozwijano) czy próba zastosowania silników bezpośrednio na osi (okazało się, że lokomotywy w tym układzie pracują dobrze jedynie przy dużych prędkościach, natomiast wykazują małą moc rozruchową). Rezygnacja z wiązarów uwolniła lokomotywy od największej wady tego napędu – niezrównoważenia mas i związanego z tym niekorzystnego oddziaływania na tor.