Jednak nazajutrz, z zamiarem uniemożliwienia Francuzom dokończenia ich operacji, w zatoce pojawił się mianowany niedawno przez Wilhelma Pierwszym Lordem Admiralicji Arthur Herbert wraz z 19 liniowcami.

Bitwa W celu ochrony konwoju Château-Renault musiał wydać bitwę flocie angielskiej. Po sześcioipółgodzinnym zaciętym boju Anglicy zostali odparci silnym i niezwykle dokładnym ogniem działowym, uciekając zaś, jak pisał jeden z uczestników bitwy: „Ze strachu, aby ochronić swych kanonierów, musieli zamknąć ambrazury”J. Mordal 25 siècles de guerre sur mer, t. I:Aux temps de la rame et de la voile, Paris 1959, s. 131 za: Paweł Piotr Wieczorkiewicz Historia wojen morskich. Wiek żagla, Wydawnictwo Puls, Londyn 1995, s. 192.. Jednakże żaden ich okręt nie został zatopiony. Stało się tak wskutek personalnych niesnasek we flocie francuskiej. Château-Renault, który rozpoczynał karierę w armii lądowej, a w dodatku był skłócony z legendą francuskiej marynarki Abrahamem Duquesne, nie cieszył się sympatią swych podkomendnych, Joba Foranta i Jeana Gabareta. Forant zatem, demonstrując swą rezerwę wobec rzekomo ryzykownych decyzji zwierzchnika, starał się nie angażować zbytnio w walkę, zaś Gabaret nie ruszył w stosownej chwili do pościgu.