W przeciągu następnych 3 lat marszałek odniósł trzy zwycięstwa pomimo przewagi liczebnej wroga.
Po bitwach pod Sinsheim i Ladenburgiem, po których spustoszono ziemie Palatynatu w roku 1674 miejscowa ludność (południowo-zachodnie Niemcy) nadała marszałkowi Turenne przydomek mordercy i podpalacza. We Francji marszałek cieszył się jednak wielką sławą. W pierwszej połowie 1675 r. francuski dowódca odniósł sukcesy podczas starć pod Mulhouse, Colmar i Turckheim. Pod Altenheim (Kehl) Francuzi przekroczyli Ren kierując się na Willstaett. Kolejnym celem Turenne stała się wieś Sasbach, gdzie przebywać miał cesarski feldmarszałek Raimondo Montecuccoli.
Zacięte walki Armia cesarska wyruszyła pod Sasbach z północy, zajmując wzniesienie w okolicy wioski. Przerażeni mieszkańcy uciekli w tym momencie do okolicznych lasów. W wiosce oszańcowało się 400 żołnierzy cesarskich, którzy schronili się w miejscowym kościele. W momencie wybuchu gwałtownych walk o budynek kościoła cała wieś stanęła w ogniu. Poważnie zniszczono także kościół, z którego zachowała się jedynie dolna część wzniesionej w roku 1515 wieży.