27 maja 1905 roku król Oskar odmówił podpisania ustawy, w odpowiedzi na co norwescy ministrowie podali się do dymisji. Król nie podjął żadnych dalszych działań, prawdopodobnie zdając sobie sprawę z nieuniknionego rozwiązania Unii, a szwedzcy politycy nie zrobili nic, prawdopodobnie wierząc, że jest to kolejny norweski odwrót polityczny. 7 czerwca norweski Storting ogłosił, że ponieważ król nie był w stanie utworzyć nowego rządu w Norwegii po rezygnacji Michelsena, utracił on zdolność do rządzenia i tym samym przestał być królem Norwegii. Ten strategiczny ruch nadał rozwiązaniu w pewnym stopniu podstawę prawną i był przede wszystkim dziełem Christiana Michelsena. Wiedział on, że naród i prasa norweska są zjednoczone w sposób niezwykle rzadki w krajach demokratycznych. W referendum, które potwierdziło norweską wolę rozwiązania unii, utrzymanie unii uzyskało zaledwie 184 głosy w całym kraju, co stanowiło zaledwie jeden głos na każde 2000 oddanych.
Michelsen, choć wierzył w możliwość utworzenia demokratycznej republiki w Norwegii, uznał, że monarchia parlamentarna miałaby największe szanse na akceptację za granicą i wśród większości Norwegów.