W tej sytuacji jazda turecka dostała się pod gwałtowny ogień krzyżowy, po czym wycofała się w popłochu ponosząc wielkie straty.
Zdobycie obozu tureckiego Po odparciu ataku spahisów margrabia badeński zreorganizował nieco oddziały lewego skrzydła. Przesunął w lewo szwadrony Dünewalda, wzmacniając je rezerwową kawalerią księcia von Holstein. Wzmocnione siły jazdy uderzyły na jazdę turecką, która po nieudanym ataku zdążyła się już ponownie zebrać i rozpoczęła się ustawiać w dwie wielkie grupy. Ponieważ Turcy nie zdążyli jeszcze zakończyć formowania szyków, atak wojsk cesarskich nie napotkał większego oporu. Po pierwszym uderzeniu część armii tureckiej uciekła w kierunku zachodnim, inni zbiegli do umocnionego obozu. W tej sytuacji lewe skrzydło cesarskich miało wolne pole do ataku na obóz wielkiego wezyra. Janczarzy bronili się odpierając ataki z wszystkich kierunków, jednak gdy w walce śmierć poniósł wielki wezyr, w ich szeregach wybuchła panika. Do zmierzchu cesarscy likwidowali wszystkie punkty oporu w obozie tureckim. Wśród zabitych Turków znajdowali się: wielki wezyr, 15 dowódców janczarskich i 18 paszów.