Tylko dzięki wsparciu silnej baterii artyleryjskiej i uderzeniu rezerwowego regimentu kirasjerów księcia von Holsteina, atak Osmanów został odparty.

Miejsce de Souchesa na prawym skrzydle zajął Guido von Starhemberg, który poprowadził drugi atak, ponownie odparty przez Turków. Starhemberg, pomimo rany zadanej strzałą, poprowadził ponownie swoich ludzi do trzeciego ataku, także nieskutecznego. Równocześnie doszło do starcia floty tureckiej z flotyllą cesarską na Dunaju. Dzięki przewadze ilościowej zwycięstwo na rzece przypadło Turkom. Tym samym ostatnia droga łącząca wojska cesarskie z obozem została odcięta.

Atak jazdy tureckiej Podczas gdy prawe skrzydło toczyło zażarte boje z przeciwnikiem, oddziały lewej flanki natarły na Turków, oddalając się zbytnio od swojego centrum. W tej sytuacji w szeregach armii cesarskiej powstała luka, w którą wielki wezyr pchnął całą swoją jazdę. Spahisi przełamali pierwszą linię cesarskich, odrzucając ich kawalerię. Podczas ataku na drugą linię natrafili jednak na opór pruskich oddziałów. Generał von Barfus nakazał kilku batalionom zmienić kierunek i uderzenie z obu flanek na atakującą jazdę.