Jedynie slup Fan-Fan, ulubiony jacht Ruperta, dostał w swój zasięg holenderski okręt flagowy De Zeven Provinciën, gnębiąc go swymi dwoma małymi działkami. Tym razem kapryśny wiatr, który w tej bitwie był tak bardzo niepomyślny dla Holendrów, zmieniając swój kierunek na zachodni, ocalił ich flotę. Holendrzy błyskawicznie sformowali linię bojową i przedostali się przez flamandzkie płycizny na bezpieczną pozycję. Odwrót wszystkich uszkodzonych okrętów zabezpieczał wiceadmirał Adriaen Banckert, dowódca floty Zelandii. Do tego siły holenderskie znacznie wzrosły, gdyż większość okrętów, które posądzono o dezercję, w ciągu nocy zdryfowały, a teraz przy zmienionych warunkach pogodowych, powróciły do sił głównych, włączając się do bitwy.

Skutki bitwy Bitwa ta była wielkim zwycięstwem floty angielskiej, przy jednoczesnym oddzielnym zwycięstwie ariergardy holenderskiej Trompa nad ariergardą angielską. Straty holenderskie były ogromne, tuż po bitwie szacowane na około 5000 ludzi, chociaż dokładne rachunki wykazały, że było 1200 zabitych i poważnie rannych.