Anglicy stracili 300 zabitych i rannych. Holendrzy stracili jedynie 2 okręty – de Ruyter odniósł sukces ratując niemal całą awangardę. Tylko Sneek i Tholen skapitulowały. Holendrzy wkrótce naprawili uszkodzenia. Podwójne nieszczęścia, jak wielka zaraza w Londynie oraz Wielki Pożar Londynu, wstrząsnęły budżetem króla Anglii Karola II. Nie mając pieniędzy, nie mógł kontynuować wojny.

Podczas mijających tygodni, gdy flota holenderska była intensywnie reperowana, admirał Robert Holmes, przy pomocy holenderskiego zdrajcy Laurensa van Heemskercka, spalił 150 holenderskich statków handlowych znajdujących się u ujścia rzeki Vlie.

Holendrzy wkrótce odzyskali poprzednią siłę bojową. Przez pewien czas dochodziło jedynie do pojedynczych utarczek na morzu. W końcu doszło do najazdu na Medway w 1667, który był niezwykle ciężkim ciosem dla angielskiej floty.