Honeyman powrócił do Trenton, gdzie poinformował pułkownika Johanna Gottlieba Rälla, dowódcę garnizonu składającego się z trzech regimentów piechoty, że Amerykanie są kompletnie zdemoralizowani i są niezdolni do przeprowadzenia ataku.
Decyzja Waszyngtona, aby uderzyć na nieprzyjacielskie pozycje w New Jersey, była motywowana dwoma elementami: danie żołnierzom zwycięstwa poprzez niespodziewany atak obawę o kontynuację odchodzenia z armii kolejnych żołnierzy, którym kończył się okres służby (31 grudnia 1776)
Bitwa Około 11 wieczorem, 25 grudnia, wojska rebeliantów zaczęły przekraczać rzekę Delaware i szykować się do uderzenia. Pogoda jednak nie ułatwiała przeprawy. Ciężko załadowane łodzie musiały unikać kry, zaś ciężka burza śnieżna ograniczała widoczność. Część piechoty i artylerii nie zdołała przeprawić się przez rzekę i nie uczestniczyła w bitwie.
Farmer z hrabstwa Bucks próbował zaalarmować pułkownika Rälla, ten jednak zignorował przekazaną wiadomość.
Oddział amerykański był podzielony na dwie kolumny, jedną dowodzoną przez generała Nathanaela Greene, atakującą od strony rzeki, i drugą, idącą od zachodu, pod dowództwem generała Johna Sullivana.