Washington miał nadzieję atakować pod osłoną ciemności, lecz kłopoty przy przekraczaniu rzeki zmusiły go do wstrzymania działań do godziny 8 rano 26 grudnia. Pomiędzy oddziałami Armii Kontynentalnej a niewielką grupą Hesów wywiązała się strzelanina, która zaalarmowała pułkownika Rälla. Zaalarmowana załoga Trenton, próbowała pospiesznie zorganizować obronę. Jednak ostrzeliwaną przez amerykańską artylerię, dowodzoną przez młodego Alexandra Hamiltona, osadę opanował chaos a próba obrony zakończyła się zniszczeniem czterech heskich dział. Około 9.30 rano walki ustały. Straty heskie wynosiły 106 zabitych lub rannych a 918 dostało się do niewoli. Źródła różnią się co do wielkości strat amerykańskich. Niektóre mówią o stracie jednego oficera i jednego szeregowca, inne wspominają jedynie o 4 rannych.
Po bitwie Niespodziewane zwycięstwo pod Trenton stało się ważne dla Amerykanów z kilku powodów: po raz pierwszy ludzie Waszyngtona pokonali wrogą armię regularną w polu przy znikomych stratach własnych. Hesowie stracili ponad 100 zabitych i rannych i 900 wziętych do niewoli. Od 400 do 500 Hesów uciekło i prawdopodobnie stało się amerykańskimi farmerami.