Jednak Washington maszerujący na czele głównych sił na Princeton usłyszawszy wymianę ognia zawrócił do bitwy. Dając znakomity przykład odwagi i dowodzenia poprowadził swych ludzi na brytyjskie linie krzycząc do żołnierzy by podążali za nim. Washington pomógł obrócić wynik walki na korzyść Amerykanów.

Ograniczone walki były też w samym Princeton. Generał John Sullivan i jego ludzie ruszyli na mały brytyjski oddział, który znalazł schronienie w Nassau Hall, najważniejszym budynku College of New Jersey (późniejszego Princeton University). Sullivan wycelował swoje działo w ten budynek i jak mówi legenda drugi strzał pozbawił głowy portret Jerzego II. Brytyjscy żołnierze szybko się poddali. Cornwalis przegapił te wydarzenia. Kiedy został zaalarmowany, że Amerykanie opuścili obóz, przypuszczał, że oni wycofali się na południowy wschód w kierunku rzeki Delaware gdzie staliby się łatwym celem. Później gońcy przywieźli wieści z północy. Siny z wściekłości Cornwalis ruszył natychmiast ze swymi żołnierzami drogą do Princeton, gdzie stanęli przed nieprzyjemnym zadaniem przeprawienia się przez nabrzmiałe i mroźne wody Stony Creek, nad którymi Amerykanie spalili most.