Marsz Hamiltona Po przekroczeniu granicy Hamilton posuwał się na południe strasznie wolno. Bez żadnego poważnego powodu stał aż 6 dni pod Carlisle, po czym ruszył do Penrith. Na koniec dowlókł się w okolice Kirkby Thorne, gdzie armia jego pozostała do końca lipca. Sprawy miały się gorzej z powodu złej pogody – przez cały czas pobytu Hamiltona w Anglii lało bez przerwy. Pod Kirkby Throne oczekiwano na przybycie ze Szkocji najnowszych regimentów, których stan liczebny nie przekraczał nawet połowy etatu. Do tego byli to żołnierze niedoszkoleni i niezdyscyplinowani.

Wojska Hamiltona obserwował Lambert. Nie był dość silny, by zaatakować, ale otrzymał wiadomości, że Oliver Cromwell maszeruje z południowej Walii w jego kierunku, wziąwszy po drodze 11 lipca bronioną przez Rojalistów twierdzę Pembroke Castle.