Zarządzanie miało stać się nauką. W tym celu menadżerowie mieli badać to, jak pracują robotnicy i w jaki sposób poprawiać tę pracę. Metody pracy powinny być skodyfikowane i spisane w formie norm pracy i standardów postępowania. Należy też ustalić, jakie wyniki pracy powinien pracownik osiągać na danym stanowisku. Pracownicy powinni być zatrudniani w ten sposób, by ich umiejętności odpowiadały ściśle potrzebom danego stanowiska pracy. Osiągnięcia pracownika (na ile sprostał on standardom) powinny znajdować odzwierciedlenie w jego wynagrodzeniu.

Taylor wyróżnił trzy funkcje w procesie produkcji: robotników, kadrę biurową oraz brygadzistów (functional foremen). Podział pomiędzy stanowiskami i relacje władzy powinny być oparte na wiedzy i umiejętnościach, a nie na pozycji w hierarchii organizacyjnej (struktura funkcjonalna).

Taylor uważał, że robotnicy mają naturalną tendencję do unikania pracy i minimalizowania wysiłku, jaki w nią wkładają. Oprócz tej naturalnej tendencji do bumelanctwa istnieje też bumelanctwo systemowe (systemic soldiering), które jest efektem złej organizacji miejsca pracy i systemu zarządzania pracą.