Teraz falanga uderzyła na piechotę perską spychając ją w tył.
W kolejnej fazie bitwy baktryjska konnica Bessosa, chcąc oskrzydlić przeciwnika, ruszyła do ataku, lecz z niewiadomych przyczyn nie dokonała w odpowiednim momencie zwrotu na tyły przeciwnika i zapędziła się aż pod tabory dobrze bronione przez lekką piechotę tracką. Uderzenie Bessosa spowodowało powstanie luki w perskim ugrupowaniu centrum. Aleksander, który kontrolował sytuację, dostrzegł tę lukę i tam – gdzie znajdował się Dariusz – skierował główne uderzenie swych konnych hetajrów. Wojska perskie w centrum nie wytrzymały ataku klina macedońskiego i uległy panice, pociągając za sobą Dariusza i oddziały z lewego skrzydła. „Król królów” raz jeszcze – jak pod Issos – uciekł z pola bitwy.
Tymczasem na prawym skrzydle Persowie, pragnąc wykorzystać sytuację, uderzyli na dowodzone przez Parmeniona lewe skrzydło macedońskiej armii, które jednak wytrzymało napór wroga dzięki wsparciu kolumn rezerwowych.