Ćwiczenie zostało przez Dönitza uznane za potwierdzające słuszność założeń „wilczych stad” – okręty podwodne intensywnie komunikując się radiowo ze sobą „zatopiły” cały konwój wykonując dużą liczbę pozorowanych ataków torpedowych, po ostatecznym otoczeniu go przez 13 jednostek podwodnych. Dönitz nie zauważył jednak, jak sztuczne i nierealne były warunki tych manewrów. Nie brał również pod uwagę, że natężenie komunikacji radiowej między U-Bootami niezbędnej dla realizacji tej taktyki, pozwoli przeciwnikowi lokalizować każdy okręt podwodny z osobna za pomocą radionamierników. Dwa dni wcześniej, dowódca okrętów podwodnych podczas I wojny światowej, w końcówce lat 30. zaś wykładowca szkoły broni podwodnej w Neustadt in Holstein, – w swoim memorandum napisał, że niemiecka kampania przeciw Anglii uzależniona jest od zneutralizowania asdicu, a zanim to nastąpi, rozpoczynanie wojny podwodnej przeciw Wielkiej Brytanii nie ma sensu, jej rozpoczynanie zaś będzie aktem nieodpowiedzialności. Podniósł także, że do pokonania Anglii niezbędne będzie lotnictwo morskie, które musi zneutralizować brytyjskie okręty nawodne oraz jego współdziałanie z flotą.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Karl Dönitz · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.