Do Mołojca strzelał Jan Krasicki, którego ubezpieczał Mordechaj Hejman.

Okoliczności zamachu na Nowotkę 28 listopada 1942 roku, nieopodal ówczesnego Dworca Zachodniego (na rogu ul. Kolejowej i ul. Przyokopowej) w Warszawie, granatowa policja znalazła ciało mężczyzny, a przy nim dokumenty wystawione na nazwisko Jan Wysocki. Były to znane już Gestapo fikcyjne dane pierwszego przywódcy PPR Marcelego Nowotki. Powiadomieni o tym Paweł Finder i Fornalska, wiedząc, że tego dnia Nowotko był umówiony z Bolesławem Mołojcem, próbowali skontaktować się z tym ostatnim. Udało się to dopiero po trzech dniach. Mołojec oświadczył, że spotkał się z Nowotką, ale po krótkiej rozmowie rozstali się i nie wie, co się z nim stało. Po kilku dniach zmienił zdanie i oświadczył, że zostali z Nowotką napadnięci przez nieznanych sprawców, a Nowotko zginął zastrzelony. Zapytany, czemu uciekł, zostawiając Nowotkę odpowiedział, że stchórzył i ratował samego siebie. Wyraził pogląd, że napadu mogła dokonać Armia Krajowa. Po tych rozmowach bez wiedzy pozostałych członków KC PPR Mołojec przesłał do Moskwy do Dymitrowa, szefa Kominternu, depeszę informującą o śmierci Nowotki w wyniku zamachu podziemia londyńskiego i o fakcie przejęcia funkcji sekretarza PPR przez samego siebie. O spotkaniu z Nowotką tuż przed zamachem nie poinformował.