Kobyliński, Garść wspomnień..., s. 191.. Obaj wycofali się bezpiecznie pod osłoną obstawy zewnętrznej, w skład której wchodzili: Karol Grabski, ps. „Karol” (dowódca dzielnicy Wola ZWM), Eugeniusz Morawski, ps. „Kuba”, Bohdan Czeszko, ps. „Agawa”, „Wiesiek” (NN) oraz Barbara Nalewajko, ps. „Grażyna”, która w czasie odwrotu rozrzuciła ulotki z hasłami „Za Pawiak” i „Gwałt niech się gwałtem odciska – Adam Mickiewicz”. Akcja zakończyła się bez strat własnychTomasz Strzembosz, Akcje zbrojne podziemnej Warszawy 1939–1944 str. 326. Straty niemieckie: 4 rannychMeldunek Wehrkreiskommando z 13 lipca 1943 – ranny został 1 policjant granatowy oraz 3 cywili..

W latach 60. XX w. główny wykonawca zamachu - Lech Kobyliński podczas konferencji naukowej na Uniwersytecie w Rostocku przypadkowo spotkał Niemca, który był w tym czasie w Cafe-Club, ale nie odniósł żadnych ran w wyniku zamachu (wg wspomnienia L. Kobylińskiego:...zdecydowałem się ujawnić, że to ja byłem tym chłopcem [który rzucił ładunek wybuchowy]; chwila niepewności i uścisnęliśmy sobie ręce mówiąc, że to była wojna, a dawni wrogowie teraz wrogami nie są;