Pomimo mniej lub bardziej zjednoczonego królestwa Franków, prawdopodobnie nie spodziewał się kontynuacji jednolitych rządów, biorąc pod uwagę rozbieżne interesy Franków austrazyjskich i neustriańskich, a także Akwitańczyków i Burgundów. Po śmierci Dagoberta w 639, Pepin z Landen zdołał odzyskać swoją pozycję w Metz. Tymczasem Dagobert został pochowany w bazylice św. Dionizego w Saint-Denis; był to pierwszy frankoński król, który spoczął w tym miejscu. Pochówek Dagoberta w Saint-Denis ustanowił precedens dla pochówku tam przyszłych władców francuskich.

Dziedzictwo Śmierć Dagoberta I stanowiła początek rządów majordomów władających w imieniu królów, którzy rzadko dożywali pełnoletniości. Majordomowie stale wzmacniali swą pozycję, aż do otrzymania przywileju sądownictwa i ustanowieniu własnych dynastii przez dziedziczność swego stanowiska. Nie chcieli też rezygnować z marionetkowych królów merowińskich, ponieważ ciągle nie wygasły mity o królewskiej charyzmie. Gdyby próbowali usunąć ich siłą i zagarnąć koronę, spotkaliby się z oporem szlachty. Dobrym tego przykładem jest syn Pepina Starszego, Grimoald, który polecił jednemu z koronowanych słabeuszy merowińskich adoptować swego syna Childeberta i osadził go następnie na tronie. Możni Neustrii jednak wytoczyli Grimoaldowi proces i zgładzili go w 656.