Rodzaj i wymiar kary regulowany jest przez obyczaj danej społeczności.
Prawdziwym celem tak rozumianego honoru jest obrona własna, mająca w zamyśle otoczyć osobę „honorową” rodzajem „miru”, który na odległość zniechęca potencjalnych „złoczyńców” już bez konieczności stosowania przemocy. W skrajnych, wynaturzonych postaciach tak rozumiany honor przeradza się w wielopokoleniową wendetę, w której dawne, niezałatwione sprawy „honorowe” są przekazywane z pokolenia na pokolenie i przeradzają się w nieskończoną spiralę przemocy.
Tego rodzaju, pierwotne rozumienie honoru, przekazywane z pokolenia na pokolenie, staje się w końcu, w społeczeństwach w których istnieje już sprawny aparat egzekwowania prawa, przeszkodą w dalszym rozwoju. Skuteczne funkcjonowanie na coraz wyższych etapach rozwoju wymaga raczej zachowań opartych na kompromisie niż bezwzględnym egzekwowaniu swoich praw osobiście. Stąd badania proporcji zachowań „honorowych” do „kompromisowych” jest często w antropologii miarą tego jak zakorzeniła się w danym społeczeństwie kultura prawa.
Honor nie zawsze jest przeciwieństwem ugody.