Zarówno Cygan jak i Siuda Baba mają dokładnie wysmarowane sadzą dłonie i twarze. Niosą ze sobą zapas przygotowanej wcześniej mieszanki sadzy z kremem, aby smarować nią innych. Krakowiacy ubrani są w stroje krakowskie, które niegdyś szyte były w tradycyjny sposób przez miejscowych, a od lat 70. lub 80. XX wieku są to stroje kupowane w wytwórniach. Do ich rekwizytów należy „wózek” z figurką Jezusa, do którego chętni sąsiedzi będą mogli wrzucać swoje datki. Wózek przygotowywany jest przez miejscowe dziewczęta.

Orszak zazwyczaj ma zaplanowaną trasę, a prowadzi go Cygan. Zazwyczaj biegnie on na samym przedzie, aby jak najszybciej dotrzeć na kolejną posesję. Wizyta Siudej Baby rozpoczyna się od strzału batem Cygana. W zależności od tego, na ile chłopcy są zaprzyjaźnieni z danym domem, ich odwiedziny przebiegają odmiennie. Jeśli domownicy są przychylni lub są ich bliskimi znajomymi, chłopcy nie mają oporu, aby wkroczyć bez szczególnego pozwolenia. Zdarza się jednak, że trafiają do ludzi im nieznanych – wtedy Cygan, po strzale batem, uprzejmie pyta, czy domownicy życzą sobie ich odwiedzin. Odpowiedź odmowna czasem może mieć negatywne skutki – na przykład naznaczenie sadzą klamki od drzwi wejściowych lub skrzynki na listy czy innych obiektów w gospodarstwie.