Według jednych wątków podano jemu pulque (napój alkoholowy) i kapłan zapomniało swoich powinnościach; są też wątki o dopuszczeniu się do czynu kazirodczego ze swoją siostrą Quetzapetlatl.
Zrozpaczony kapłan opuścił swoją siedzibę i udał się nad morze. Tam według jednych wersji zmarł a według innych udał się do miejsca Tlillan Tlapallan. Są też podania mówiące o dotarciu Quetzalcoalta do siedziby Majów na Jukatanie, bóg – wąż Majów nosił imię Kukulkan. Stamtąd, według niektórych wątków miał powrócić. Mit ten uważany jest za przyczynę dramatycznej pomyłki Azteków witających statki markiza del Valle, don Hernána Cortésa jako powracającego boga. Inna wersja (podawana przez Geronima de Mendieta) mówi o interwencji samego Tezcatlipoca – boga będącego odwiecznym antagonistą Quetzalcoalta. Miał on zstąpić z nieba i rozpocząć grę w piłkę. Podczas gry przemienił się w tygrysa. Przerażeni ludzie, uciekając w popłochu, wpadali do pobliskiego wąwozu ginąc w nim. Zrozpaczony Quetzalcoatl opuścił Tulę, a Tezcatlipoca podążył jego śladem. Kapłan dotarł aż do morza, gdzie zmarł a jego dusza przemieniła się w gwiazdę wschodzącą o świcie (planeta Wenus), stąd Quetzalcoalt nosił też imię Tlahuizcalpanteuctli).