Przy okazji żołnierze konfederaccy zagarnęli też pewną liczbę czarnoskórych, wolnych od pokoleń obywateli Pensylwanii i odesłali ich – jako niewolników – na Południe.
W pogoni za armią konfederatów Armia Potomaku maszerowała na północ i przeprawiła się przez rzekę Potomak między 25 a 27 czerwca, starając trzymać się między armią konfederatów a Waszyngtonem (gen. Henry W. Halleck, głównodowodzący wojsk Unii, pisał do jej dowódcy, gen. mjra Josepha Hookera: „Twoja armia ma wolną rękę w działaniu, pamiętaj jednak, że najważniejszym zadaniem Armii Potomaku jest ochrona Waszyngtonu i Baltimore”). W tym newralgicznym momencie (28 czerwca) Hooker podał się do dymisji z powodu sporów w kwestiach dowodzenia, jakie toczył z prezydentem Lincolnem i gen. Halleckiem. Następcą Hookera został gen. mjr George Meade. Ta nagła zmiana dowódcy w trakcie trwania kampanii Lee w Pensylwanii zwiększyła jeszcze pewność siebie konfederatów. Nie było bowiem pewne, czy Meade zdąży przejąć pełne i skuteczne dowództwo nad armią przed rozpoczęciem spodziewanego starcia. On sam zresztą w to nie wierzył, mówiąc płk.