Tak Tygodnik Ilustrowany opisywał pozyskiwanie elektroidu:
Rychnowski porównywał elektroid do eteru posiadającego energię, która tylko wówczas jest skuteczna i może oddziaływać na inne ciała, gdy na swojej drodze napotka jakąś przeszkodę która go uaktywni. Koncepcja elektroidu w późniejszym okresie została nazwana także koncepcją eteroidu. W założeniu odkrywcy eteroid to energia życiowa, będąca podstawą wszystkich zjawisk fizycznych. Później podobne koncepcje głosili również inni naukowcy Henri Bergson - élan vital oraz Wilhelm Reich z orgonem, które wraz z teorią inż. Rychnowskiego uchodzą obecnie za pseudonaukę nie udowodnioną naukowo. Już w momencie publikacji w mediach wytworzyła się na ten temat polemika. Pracownię wynalazcy we Lwowie odwiedził wówczas inny sławny polski wynalazca - Jan Szczepanik, a proces tworzenia elektroidu obserwowała komisja inżynierów z Politechniki Lwowskiej. Nie potrafili oni jednak zająć jednoznacznego stanowiska na ten temat z powodu utajnienia przez inż. Rychnowskiego kulisów całego procesu oraz szczegółów konstrukcyjnych urządzenia.